LAKIEROWANIE W SZYBKICH ABCUGACH


Lato 2014:

  • -
    Dzień dobry, obiecywał Pan, że do początku lata na pewno już będzie nowy lakier, jest sierpień, troszkę nam to krzyżuje plany.
  • -
    No nieraz to jest tak, że tentego, raz tak, raz siak, wiecie sami jak jest.
  • -
    Jasne. To kiedy?
  • -
    Przyszły tydzień?

Listopad 2014:

  • -
    Halo, jest już przyszły tydzień?
  • -
    No jest, ale zimno, wilgotność za duża na lakierowanie, tak to nie pójdzie. Dajcie osuszacz powietrza, wtedy wam to nalakierujemy.
  • -
    Całe?
  • -
    Nie no, tylko naczepę.

Luty 2015, Lakiernik inny, nazwisko to samo

  • -
    Chcemy wyjechać pierwszego czerwca, musicie być na sto procent pewni, że zdążycie z robotą.
  • -
    Bułka z masłem.

Lipiec 2015:

  • -
    To my chyba już lepiej sami to pomalujemy pędzlem. Wiele przez ten kwartał się nie zmieniło.
  • -
    To nie jest tak hop-siup, ja tu muszę wszystko zrobić sam.
  • -
    To w marcu o swojej samotności Pan nie wiedział? Przy okazji, pan, który w zeszłym roku sześć miesięcy lakierował nam naczepę miał tak samo na nazwisko, to jest przypadek?
  • -
    To mój brat.
  • -
    O ja jebe.

Każdy Tydzień w przedziale sierpień – listopad 2015…

  • -
    Ja chyba będę musiał was zabić, przez cały miesiąc zdążył pan tylko wyszlifować zderzak!
  • -
    Ale gdzie tam, musieliśmy jeszcze całą elektrykę odłączyć, nawet Pan sobie nie wyobraża ile tam było kabli. W przyszłym tygodniu lakierujemy.
  • -
    A gdzie są lusterka?
  • -
    Ukradli.

LAKIEROWANIE W SZYBKICH ABCUGACH


Lato 2014:

  • -
    Dzień dobry, obiecywał Pan, że do początku lata na pewno już będzie nowy lakier, jest sierpień, troszkę nam to krzyżuje plany.
  • -
    No nieraz to jest tak, że tentego, raz tak, raz siak, wiecie sami jak jest.
  • -
    Jasne. To kiedy?
  • -
    Przyszły tydzień?

Listopad 2014:

  • -
    Halo, jest już przyszły tydzień?
  • -
    No jest, ale zimno, wilgotność za duża na lakierowanie, tak to nie pójdzie. Dajcie osuszacz powietrza, wtedy wam to nalakierujemy.
  • -
    Całe?
  • -
    Nie no, tylko naczepę.

Luty 2015, Lakiernik inny, nazwisko to samo

  • -
    Chcemy wyjechać pierwszego czerwca, musicie być na sto procent pewni, że zdążycie z robotą.
  • -
    Bułka z masłem.

Lipiec 2015:

  • -
    To my chyba już lepiej sami to pomalujemy pędzlem. Wiele przez ten kwartał się nie zmieniło.
  • -
    To nie jest tak hop-siup, ja tu muszę wszystko zrobić sam.
  • -
    To w marcu o swojej samotności Pan nie wiedział? Przy okazji, pan, który w zeszłym roku sześć miesięcy lakierował nam naczepę miał tak samo na nazwisko, to jest przypadek?
  • -
    To mój brat.
  • -
    O ja jebe.

Każdy Tydzień w przedziale sierpień – listopad 2015…

  • -
    Ja chyba będę musiał was zabić, przez cały miesiąc zdążył pan tylko wyszlifować zderzak!
  • -
    Ale gdzie tam, musieliśmy jeszcze całą elektrykę odłączyć, nawet Pan sobie nie wyobraża ile tam było kabli. W przyszłym tygodniu lakierujemy.
  • -
    A gdzie są lusterka?
  • -
    Ukradli.




W górę